MAGAZYN TRENERA

Przy odpowiednim planowaniu i zaangażowaniu trenera oraz innych osób z klubu możemy w czasie, w którym inni będą tęsknili za boiskiem, zrealizować dodatkowo jakieś 20 jednostek treningowych i rozegrać kilka zawodów. Jak to zrobić, by nie przeciążyć zawodników? Na jakich elementach gry skoncentrować się na boisku, a na jakich w hali? Trenerską praktyką dzieli się z Czytelnikami „Magazynu Trenera” Jakub Myszkorowski.

Dwunastomiesięczny okres pracy z zespołem piłkarskim zwykło się dzielić na mezocykle, gdzie 2 bloki okresów startowych, jesiennego oraz wiosennego, przecinały okresy przejściowe i przygotowawcze. No i oczywiście zawsze musiało być miejsce na wypoczynek, ponieważ niezależnie od skali – mikro- czy makrocyklu, przerwa, która jest podstawowym warunkiem zajścia superkompensacji, stanowi taki sam środek treningowy jak ćwiczenia na boisku czy w siłowni. Przyjęło się jednak, że wraz z zakończeniem rozgrywek w listopadzie powoli wygaszano intensywność zajęć i zmierzano do zasłużonego odpoczynku. Dla wielu zespołów amatorskich czas między rozegraniem ostatniego jesiennego meczu a wyjściem na boisko na pierwszy sparing przed rundą wiosenną obejmował nawet ponad 2 miesiące. To 60 dni bez gry w piłkę nożną, która – na ile pamiętam – jest kwintesencją naszej dyscypliny.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 21  Strona 22  Strona 23  Strona 24

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Mięśnie naramienne to pod wieloma względami wyjątkowa partia. Charakteryzuje się najbardziej skomplikowaną budową ze wszystkich grup mięśniowych ćwiczonych na siłowni. Nie dość, że składa się z 3 części, to każda z nich ma do dyspozycji znacznie większą autonomię niż w przypadku poszczególnych głów innych partii mięśniowych. W naszym cyklu przyszła pora na omówienie techniki treningu mięśni naramiennych. Jak je ćwiczyć efektywnie i bezpiecznie? O tym poniżej.

W planowaniu procesu kształcenia młodych zawodników obowiązkiem każdego trenera jest zapewnienie wszechstronnego rozwoju dziecka. W okresie przedszkolnym można zaobserwować dużą potrzebę ruchu. Wówczas podopieczny szybciej przyswaja nowe umiejętności motoryczne. Jak to wykorzystać w pracy z młodymi adeptami sportu? Jakie ćwiczenia wprowadzić do stałego programu treningowego? Swoimi doświadczeniami dzieli się z Czytelnikiem trener przygotowania motorycznego – Mariusz Rokita.