MAGAZYN TRENERA

Każdy trening piłki nożnej musi mieć spajający go temat, wpisywać się w plan mikro- i mezocyklu, korespondować z projektowanym modelem gry, planem na nadchodzący mecz oraz możliwościami klubu i sprzętu. Trudno wymienić wszystko jednym tchem. Już na poziomie merytorycznym i logistycznym jest sporo czynników decydujących o tym, jak powinny przebiegać zajęcia. Skupieni na powyższych często jednak zbyt mało uwagi poświęcamy pogodzie, w jakiej będziemy trenować.

Ze swojego pobytu w ośrodku przygotowawczym OSC Lille, po którym oprowadzał mnie wybitny analityk piłkarski Chris Carling, najbardziej zapamiętałem dwa punkty. Po pierwsze, zbudowany na starej fermie kompleks sportowy integrował naturalne i zmodyfikowane warunki terenowe (trasa biegowa na pagórkach) z bieżnią, której początek znajdował się w sali fitness. Wystarczyło skończyć ćwiczenie pod osłoną dachu, aby bezpośrednio przejść do progresji biegowej, korzystając z ogromnych podnoszonych drzwi. Były tam bodaj trzy trasy, co umożliwiało równoczesną pracę wielu zawodników. Drugim miejscem, gdzie zatrzymaliśmy się na dłużej, była szatnia pierwszego zespołu. Moją uwagę przykuł wydruk z pomiarów pracy lokomocyjnej zawodników w ostatnich meczach. Chris, który zdążył zauważyć jak w mało subtelny sposób wgapiam się w intymne szczegóły pracy zespołu, nie czekając na pytanie, skomentował wyniki prowadzonych badań. Wraz ze swoimi współpracownikami dostrzegli znaczącą zależność między temperaturą podczas rozgrywania pierwszej połowy meczu, a kwadransem, w którym zawodnicy pokonywali największą część dystansu w najwyższych rejestrach biegowych, czyli z największymi szybkościami. O ile w ciepłe, letnie dni było to przeważnie pierwszych 15 minut zawodów, o tyle w okresie jesienno-zimowym pojawiała się przewaga okresu między 16. a 30. minutą. Ktoś powie, że to tylko ciekawostka, a i same różnice nie były może gigantyczne. Niemniej w piłce nożnej, w której tak wiele mówimy o dbałości o szczegóły, nie ma miejsca na pomijanie takich informacji, bo często to właśnie te detale przesądzają o powodzeniu lub jego braku. Uśredniony rozkład sprintów i szybkich przebieżek zawodników, a więc zebrana w większej próbce badawczej informacja, pokazuje, że temperatura (a nie tylko sportowe warunki prowadzenia walki) ma znaczący wpływ na przebieg meczu i możliwość realizacji założeń trenera. Jeśli spojrzeć na to szerzej, zdamy sobie sprawę, że przy tak zakrojonym ujęciu w odniesieniu do warunków meteorologicznych, musimy umiejętnie gospodarować czasem, intensywnością i treścią rozgrzewki przedmeczowej, aby później móc egzekwować plan na zawody od sportowców. To samo tyczy się treningu, którego treść i objętość określa nie tylko potrzeba danego podokresu, ale również właśnie pogoda.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 28  Strona 29  Strona 30  Strona 31

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Podstawowymi celami treningu oporowego są przyrost masy mięśniowej oraz budowanie siły i mocy mięśniowej. Niestety, wraz ze wzrostem długości stażu na siłowni maleje odpowiedź mięśni na określone bodźce treningowe. W tej sytuacji warunkiem stałej progresji staje się odpowiednia ich intensyfikacja. Z jakich metod warto korzystać? O tym poniżej.

Podczas przygotowań do najważniejszych startów poza treningiem, dietą, regeneracją i zaplanowanym odpoczynkiem bardzo ważne jest uwzględnienie startów kontrolnych. Taki bieg pozwala sprawdzić postępy treningowe, zaplanować dalsze przygotowania, a także przetestować taktykę biegu.